blog

Vinyle Misztala: Evidence - Cats & Dogs


Link 19.05.2012 :: 15:59 Komentuj (0)

Dzisiaj podczas "porannej" (czarnej) kawy, wpadł mi do głowy pomysł, by może jednak w końcu
opisać najnowszą płytę Evidence'a. Tym razem droga od pomysłu do realizacji nie była aż tak
długa - jak to mi się czasem zdarza(ło), więc też owocem "kawowej inspiracji" jest ta udana
mam nadzieje notka. Nigdy nie byłem jakimś mega wielkim fanem Evidence'a - lubię go słuchać,
ale jakoś nigdy specjalnie nie czekałem na jego nowe rzeczy, tak też było tym razem - chyba
pierwszy raz usłyszałem tą płytę w styczniu albo lutym - coś takiego, wtedy też pierwszy raz
zabierałem się do pisania o niej - nie wyszło, może i to dobrze bo wówczas pisałbym o niej
w samych superlatywach, a dzisiaj? Dzisiaj raczej podejdę do niej na chłodno - muszę zacząć
to częściej praktykować. Album "Cats & Dogs" pojawił się na rynku w 2011 roku nakładem labelu
Rhymesayers. Gościnnie na płycie pojawili się m.in. Raekwon, Lil Fame, Termanalogy, Prodigy
(w sensie ten z Mobb Deep:). Produkcją krążka zajęli się tak uznani producenci jak: Dj Premier,
Sid Roams, The Alchemist czy Statik Selektah. Wydawnictwo promowane było kawałkiem "You",
do którego swoją drogą powstał znakomity klip - utwór sam w sobie raczej średni. Moim zdaniem
cała płyta brzmi zaledwie dobrze, nic mnie tutaj jakoś tak szczególnie nie powala, może poza
kilkoma kawałkami takimi jak "I Don't Need Love", "Late For The Sky" czy utworami dostępnymi
jedynie w wersji cyfrowej albumu - "Good Times" i "Same Folks" - ten drugi z gościnnym udziałem
rapera o ksywce Fashawn. Czyli co, dzień, w którym w słuchawkach dominuje członek Dilated Peoples?
Dla mnie ok! Bym zapomniał, album ukazał się na różowym i żółtym winylu - wygląda to świetnie.

Na koniec słów kilka o naszym fejsbukowym konkursie. Do niedzieli potrwa wielki finał, w którym
rywalizują dwie legendarne grupy z zachodniego wybrzeża (no ok jedna mniej legendarna) - The
Pharcyde i Dilated Peoples. Swój głos możecie oddać tutaj.

Metro 10cali - przedsprzedaż


Link 17.05.2012 :: 18:16 Komentuj (0)

W dniu dzisiejszym rusza przedsprzedaż 10" winylowego singla Metro, który zapowiada zbliżający
się wielkimi krokami album "Antidotum 2".

Na krążku pojawią się dwa utwory - znajdujący się na albumie tytułowy "Antidotum" oraz kawałek
dostępny jedynie na tym singlu "Nie Mów Mi, Jak To Robić Mam" - Jan Wyga, Jarecki, BRK, Dj Eprom
oraz Dj Filip. Singiel ukaże się w limitowanym nakładzie 250 sztuk, z czego do sprzedaży trafi jedynie
200 kopii - każda ręcznie numerowana.

Co tu dużo mówić? Sprawdzajcie profil Queen Size Records na facebooku, gdzie zobaczyć można jak
to cudo wygląda.

OFICJALNY PRE-ORDER W CENIE 39ZŁ TYLKO W SKLEPACH: SideOne, AsfaltShop oraz Preorder.pl

Odsłuch dostępny pod tym linkiem.



Dirty Treats feat. Praverb The Wyse - 'Original' / 'Everything Is Broken' 7" - przedsprzedaż


Link 16.05.2012 :: 22:01 Komentuj (0)

Kilka dni temu ruszyła przedsprzedaż trzeciej siódemki sygnowanej logiem wytwórni Blunted
Astronaut Records. Tym razem wytwórnia wypuszcza na rynek siedmiocalowy biały winyl, na
którym znajdują się dwa kawałki - "Original" oraz "Everything is Broken". Produkcją obydwu
kawałków zajął się duet producencki Dirty Treats, na mikrofonie natomiast udziela się Praverb
The Wyse. Premiera wydawnictwa przewidziana jest na drugą połowę lipca. Siódemka zostanie
wypuszczona w limitowanym nakładzie 300 sztuk, każda kopia zostanie ręcznie ponumerowana.

Więcej informacji, darmowy odsłuch kawałków, więcej fotek oraz co najważniejsze możliwość zakupu
płyty pod tym linkiem. Warto poinformować, iż na początku maja wystartowała również polska strona
wytwórni http://www.bluntedastronaut.pl/

Grupa PHFNG gościnnie w audycji u Druha Sławka.


Link 11.05.2012 :: 23:00 Komentuj (1)

Zespół PHFNG został założony w październiku 1997 roku w Katowicach, tworzą go dwaj raperzy
Elien i Eneka. Twórczość zespołu to bezpretensjonalne teksty nabite (auto)ironią i poczuciem
humoru jak mangum Brudnego Harry'ego, i podane na bitach nawiązujących do klasycznego
hiphopowego brzmienia. PHFNG współpracuje z uznanymi polskimi producentami (BobAir, Eten,
Stona, Głośny, Roux Spana). Zespół w swoim dorobku ma 6 albumów, ostatni z nich zatytułowany
"Nie wiem co mnie tak porobiło chłopaku" wydany został w grudniu ubiegłego roku. Sprawdźcie
chociażby pochodzący z tego albumu numer "Włosy".

Już w najbliższą niedziele (13 maja) gościem specjalnym audycji "Najlepszy groove w mieście",
prowadzonej przez legendarnego Druha Sławka, będzie grupa PHFNG. Audycji nadawanej przez
wrocławskie Radio Ram, będzie można posłuchać od godziny 20stej m.in. pod tym linkiem.



Vinyle Misztala: Little Brother - The Listening


Link 08.05.2012 :: 16:00 Komentuj (0)

Ostatnio na potęgę kupuje albumy z lat dziewięćdziesiątych (nie żebym tego nie robił wcześniej,
ale teraz jakoś kupuję tego troszeczkę więcej, a już na pewno więcej niż kupowałem do tej pory).
Album "Listening" co prawda, nie ukazał się na rynku przed rokiem 2000, dlatego też nie rozumiem
skąd ten wstęp (?) niemniej jednak czułem potrzebę podzielenia się z Wami tą informacją. Teraz
do rzeczy - debiutancki album grupy Little Brother ukazał się na rynku w 2002 roku nakładem
wytwórni ABB Records - kiedyś z tej wytwórni kupowałem, a jeśli nie kupowałem to słuchałem
absolutnie wszystkiego, obecnie nie śledzę ich działalności, nawet nie wiem czy jeszcze istnieją,
istnieją? Całość muzyki (świetnej muzyki swoją drogą) na tym krążku wyprodukował oczywiście
9th Wonder. Wydawnictwo promowane było dwoma znakomitymi singlami - "The Way You Do It"
oraz równie znakomitym "Whatever You Say". Moim zdaniem debiutancki album tria Little Brother,
bije na głowę ich drugi album "The Minstrel Show" a tym bardziej "Getback".  Płyta "The Listening"
to bez wątpienia pozycja obowiązkowa na każdej winylowej półce - damn, ile cukru w tej notce.


Mase - Harlem World


Link 30.04.2012 :: 10:22 Komentuj (0)

"Harlem World" to debiutancki album rapera Mase. Krążek został wydany w 1997 roku nakładem
wytwórni Bad Boy Records. Gościnnie na płycie pojawił się Dmx, Puff Daddy, Lil Kim, Lil Cease,
Jay-Z, Busta Rhymes, Kelis oraz kilku innych wykonawców. Produkcją płyty zajął się m.in.Puff Daddy
 i duet The Neptunes. Album promowany był trzema singlami -  "Feel So Good", "What You Want",
"Lookin at Me" - wszystkie osiągneły ogromny sukces komercyjny - podobnie jak i cała płyta.
Album "Harlem World" debiutował na pierwszym miejscu na liście Billboard - w pierwszym tygodniu
wydawnictwo sprzedało się w nakładzie ponad 270 000 kopii. W 2008 roku telewizja VH1 wybrała
100 najpopularniejszych kawałków hip-hopowych, utwór "Feel So Good" uplasował się na 67 miejscu.

Na naszej fejsbukowej stronie wybieramy najpopularniejszy zespół reprezentujący zachodnie wybrzeże.
Zapraszamy do głosowania!!!


Najlepsi w "woskowej grze" - PolishVinyl


Link 25.04.2012 :: 14:12 Komentuj (0)

Można bez zbytniej przesady powiedzieć, że gdyby nie katowicka wytwórnia PolishVinyl sklepy winylowe
w Polsce mające w swojej kategorii dział "Polski Rap" świeciłyby względną pustką, ba powiem więcej -
jestem przekonany, że gdyby na polskim rynku nie pojawiła się wytwórnia PolishVinyl, nigdy nie
doczekalibyśmy się winylowej edycji płyty "Wkurwione Bity" autorstwa Dj 600 Volt, i / lub debiutanckiego
materiału Molesty. Moim w pełni obiektywnym zdaniem to właśnie PolishVinyl a nie np. powszechnie
i do znudzenia wielbiony Asfalt Records wiedzie w tym kraju prym w wydawaniu woskowych płyt, ale po
kolei.

Wytwórnia zadebiutowała na rynku w połowie 2008 roku wypuszczając na pojedynczym winylu w nakładzie
nie przekraczającym 350 sztuk producencki album Rahima zatytułowany "Dynamol", gdzie pojawił się m.in.
nieznany jeszcze, lub jak kto woli mniej znany, albo jeszcze inaczej - nieznany na tak szeroką skalę artysta
Grubson. Trzeba przyznać, iż label nie rozpoczął swojej działalności od sukcesu komercyjnego, ponieważ
płyta jest wciąż dostępna w sklepach a sprzedawana jest przecież za niewielkie pieniądze. Na pierwszy
rzut oka mogłoby się wydawać, że skoro PolishVinyl to katowicka oficyna to siłą rzeczy zdecydowanie większą
część katalogu powinni zajmować śląscy artyści. Niestety, nie do końca to tak wygląda. Wytwórnia wypuściła
na rynek łącznie tylko 4 śląskie płyty. Końcówka roku 2009 przyniosła nam winyl promujący debiutancki album
Grubsona - "O.R.S", na którym gościnnie pojawił się m.in. Metrowy czy Donguralesko. To właśnie z tego albumu
pochodzi kawałek "Na Szczycie" (to Ci ciekawostka, nie?:) który ma blisko 24 miliony wyświetleń na Youtube.
Trzecim śląskim woskiem sygnowanym logiem PolishVinyl był krążek Rahima - "Podróże Po Amplitudzie /
Amplifikacja - na stronie "A" płyty pojawiły się kawałki z płyty "PPA" natomiast na stronie "B" zamieszczonych
zostało pięć utworów z "Amplifikacji", w tym remiks autorstwa Skorupa. Dodatkowo do każdej płyty został
dołączony bonus w postaci CD "Amplifikacja". Ostatnią jak do tej pory śląską płytą wydaną przez PolishVinyl
jest znakomicie przyjęty przez recenzentów i fanów album Miuosha - "Piąta Strona Świata" - pojedynczy winyl,
kolorowa okładka, plakat i komplet naklejek - niby to obecnie standard (?) a jednak całość tego wydawnictwa
prezentuje się dość efektownie. Wytwórnia nie zapomina również o mainstreamowych graczach, do których
bez wątpienia należy Gural. Z końcem 2009 roku ukazał się pojedynczy winyl promujący dwa albumy poznańskiego
rapera tj. "El Polako/ Inwazja Porywaczy Ciał", natomiast lekko rok później ukazał się na rynku winyl "Totem
Leśnych Ludzi". Nie można również zapomnieć o winylowej edycji solowej płyty reprezentanta Wrocławia -
Waldemara Kasty, "13" ukazała się na wosku tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2010 roku. Kolejnym
ciekawym ruchem wytwórni jest wydawanie dwunastocalowych singli, co niestety jest rzadkością na polskim
rynku winylowym - ubolewam strasznie nad takim stanem rzeczy, ale czy jest się też czemu dziwić? Dla większości
wytwórni wydawanie singli jest to po prostu nieopłacalne. Tym większe brawa dla katowickiej oficyny. W połowie
ubiegłego roku nakładem PolishVinyl ukazał się singiel promujący cykl warszawskich imprez "A Pamiętasz Jak?".
Na winylu poza kawałkiem z 2011 roku weszły również dwa remiksy, których autorami są The Returners, oraz diżej
B + Szczur. Swojego winylowego odlewu dzięki PoliskVinyl doczekał się również Pyskaty, w grudniu 2010 roku
ukazał się singiel "Bez Granic" z czołówką (?) polskiej sceny rapowej. Jak to bywa w przypadku winylowych singli,
na płycie znajdziemy oczywiście rekimsy (101 Decybeli, Siwers, Puzzel) jak i wersje acapella. Współpraca Polish
Vinyl z wytwórnią Aptaun Records nie okazała się jednorazowym wybrykiem, nie dalej niż kilka miesięcy temu
swojego debiutu na czarnym krążku doczekał się jeden z warszawskich raperów - W.E.N.A. Znakomity album
"Dalekie Zbliżenia" został wydany na pojedynczym winylu i sprzedawany jest w podobnym zestawie jak wosk
Miuosha. Jak dla mnie (i zapewne nie tylko dla mnie) największym atutem, zaletą, plusem, czy jakoś tak
wytwórni jest odświeżanie klasycznych pozycji polskiego hip-hopu. Dlatego też dozgonne podziękowanie dla
włodarzy(a) labelu za wypuszczenie takich perełek jak "Wkurwione Bity" "Nastukafszy", "Szejsetkilovolt", "Skandal"
czy oczywiście "Kinematografia" (obecnie chwilowo wyprzedana). O ile wydanie przez PolishVinyl płyt Paktofoniki
i Warszafskiego Deszczu musiało skończyć się sukcesem wydawniczym (co też nastąpiło i to pomimo tego, iż
oba te krążki, w sumie to 4, bo to przecież podwójne winyle:) sprzedawane były po tak wysokich jak na nasz
rynek cenach) to takim sukcesem wydawniczym wcale nie musiały okazać się (i wnioskuję, że nie okazały się)
producenckie płyty od didżeja 600, a mimo to właściciele PolishVinyl zdecodowali się wydać te klasyczne pozycje
- bynajmniej nie z pobudek finansowych, a raczej z potrzeby przypomnienia młodszym fanom tych niezwykle
ważnych dla polskiego rapu płyt. Nie mówiąc już o tak błahym powodzie jak - najzwyklejsze okazanie szacunku
osobie Dj 600 (tego szacunku dla pionierów bardzo brakuje w tej kulturze, ale to już temat na inną okazje).
Nie ukrywam, że trzymam kciuki za kolejne pozycje, może by tak drugi Płomień 81? Bo NIESTETY pierwsze Tede
jest już na winylu, ta Klasyk Records - jak można było tak rażąco wydać ten winyl? Nieważne. Może jeszcze
chwile o "Skandalu"? Pozycja wydana w kolorowej, lakierowanej, rozkładanej okładce na dwóch (czarnym i białym)
winylach. Wydawnictwo sprzedawana jest po nieco niższej cenie niż np. "Kinematografia" - złośliwi pewnie i tak
będą narzekać. Aż dziw bierze, że na winyl Molesty musieliśmy czekać aż 12 lat, ale na szczęście doczekaliśmy
się i to w formie na jaką ten album w stu procentach zasługuję!


Na początku tego tekstu pisałem, iż PolishVinyl jest najlepszą winylową wytwórnią w tym kraju - prawda.
Jednak pisanie "to jest najlepsze bo ja tak uważam" jest lekko słabe w moim mniemaniu, więc może poprę
to jakimiś argumantami, czy coś takiego. Każdy kto śledzi "woskową grę" w polskim wykonaniu wie, że
wytwórni, które regularnie wydają winyle w tym kraju jest dosłownie kilka. Dlatego też najwyższa pozycja
na podium wytwórni PolishVinyl była sprawą relatywnie prostą, niestety. Troszkę może i na około, ale powoli
zmierzam do krótkiego porównania śląskiej oficyny z innymi woskowymi wytwórniami. Więc może po kolei?
Albo nie po kolei - zaczynając hmm od Prosto. Bardzo mocno trzymam kciuki by wytwórnia na nowo (po ilu
latach 4, 5?) ruszyła z regularnym wydawaniem winyli, przełom 2011 i 2012 był względnie owocny - dostaliśmy
przecież Dioxa i wspólną płytę Marysi Starosty i Sokoła. To może i dobry prognostyk na obecny rok, ale od
wytwórni, która ma tak rozbudowany katalog (chyba 9 płyt w samym 2011) wymaga się o niebo więcej, bo
czasem potrzebna jest tylko zajawka, której przecież w Prosto nie brakowało. Teraz może Asfalt Records?
Wiem jak to za chwilę zabrzmi, ale ja naprawdę nie jestem jakimś antagonistą tej wytwórni (kupuję wszystkie
winyle jakie się w tym labelu ukazują, bardzo szanuje poczynania Tytusa, ale...) co najwyżej trzeźwo patrze
na ruchy wydawnicze tej wytwórni i może po prostu nie dałem sobie zamydlić oczu? Co na dzień dzisiejszy Tytus
może nam zaoferować poza kolejnymi płytami Ostrego (solowymi jak i tymi w projektach - Poe, Tabasko)? Ok, za
chwilę na wosku ukaże się Medium, była płyta Dead Man Funk (a może i to kolejny projekt Ostrego np. z Dj Haem'
em? Nie mam pojęcia tylko przypuszczam, że tak właśnie może być) ale boję się, że Medium to jedynie jednorazowa
odskocznia od wielbionego (pewnie i słusznie) wszędzie Ostrego. Jak dla mnie na dzień dzisiejszy w Asfalcie wieje
po prostu nudą. JuNouMi? Bardzo żałuję, iż Groh większość swojej energii skupia na działaniach w sublabelach -
U Know Me i Funky Mamas And Papas. Jestem daleki od oceniania, a tym bardziej potępiania jego działań, raczej
patrze w tym wypadku na sprawę mocno subiektywnie, jako fan rzeczy stricte rapowych, a nie rzeczy mniej,
czy czasami nawet bardzo odległych od rapu. Mam cichą nadzieję, że dostaniemy jeszcze kilka winyli z logiem
JuNouMi, a nie tylko z logiem U Know Me, bo te będą się zapewne ukazywały regularnie - pewnie i to dobrze.
Jest oczywiście mnóstwo małych, dopiero zaczynających wytwórni (które również bardzo szanuje), ale jest ich
zbyt dużo by przytaczać teraz ich nazwy.

Cóż mogę dodać - jeśli widzieliście kiedykolwiek w jakiej formie wydane są płyty ze stajni PolishVinyl i przypadła
Wam ta forma do gustu, to bez najmniejszego zawahania możecie sięgać po wszystkie tytuły, które mają na sobie
logo PolishVinyl - bo możecie być pewni, że sięgacie po coś, w co wkładana jest ciężka praca, zajawka a przede
wszystkim ogromna miłość do tego nośnika. Rapowe winyle w tym kraju mają się naprawdę dobrze, ale nie
zaszkodzi napisać tego jednego ważnego zdania - wspierajcie polski winyl, niezależnie od tego czy wydaje go
Tytus, Groh czy może ktoś inny.




Siedem Cali: Dawid Bartkowski (RAPort)


Link 21.04.2012 :: 15:00 Komentuj (0)

Zapraszam Was do przeczytania kolejnego odcinka cyklu "Siedem Cali". Tym razem moim
gościem jest jeden z najzdolniejszych polskich niezależnych dziennikarzy muzycznych,
piszący głównie (tylko?) o hip-hopie. Dawid Bartkowski od 2008 roku prowadzi arcyciekawy
blog - http://raporthh.blogspot.com/ - choć w ostatnim czasie lekko zaniedbał swoje
"dziecko". Teksty Pana Bartkowskiego można również przeczytać, znaleźć, czy jakoś tak na
doskonale wszystkim znanym portalu Popkiller, jak i mniej znanym Poliszmnie. Sprawdźcie
co do powiedzenia miał reprezentant miasta Płock.

1.Wytwórnia z której płyty możesz kupować w ciemno?

Teraz chyba nie ma takiej. W latach 90tych postawiłbym pewno na coś mainstreamowego.
Mnóstwo dobrych rzeczy dało Priority, Def Jam itd. Sporo ciekawych albumów światło
dzienne ujrzało dzięki Rawkusowi, Stones Throw, Ubiquity czy BBE. Nie no, poddaje się,
nie potrafię wybrać jednej.

2.Płyta która ma według Ciebie najlepszą okładkę?

Okładka ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Oczywiście nie wpływa na "radość" słuchania,
ale lubię jeśli fajna płyta ma fajny cover i booklet. Ulubione? Są tego dziesiątki. Teraz
przychodzi mi do głowy "Here" Nicolaya, "Closer" Brytyjczyka o ksywce Ty i "Sleepers" Big
Pooha. Co do tego ostatniego to wszyscy powinni wiedzieć czym się inspirował autor zdjęcia
(dla przypomnienia słynne zdjęcie Dilli wykorzystane później na jego "Donuts"), ale efekt końcowy
bardziej mi się podoba u gorszej rapowej połówki Little Brother. Spoza hip-hopu stawiam na
"Wish You Were Here" Pink Floyd, "Big Calm" Morcheeby i "Ty" naszych skaldów. Jutro z całą
pewnością odpowiedziałbym Ci inaczej na to pytanie.


3.Album który zabrałbyś na bezludną wyspę?

Jeden? Nie jest to możliwe, chyba że musiałbym zrobić jakiś mix 20 ulubionych kawałków
(co tez jest mało prawdopodobne). Do tej pory za najlepszy album gatunku uważam "Reasonable
Doubt" Jaya, ale nie wiem czy jest to akurat TEN, który bym zabrał ze sobą.

4.Twój ulubiony producent ze złotej ery?

Standardowo - Pete Rock, Premier, Clark Kent, Beatnutsi, Beatminerz, Q-Tip itd. Gdybym z tego
całego zacnego grona miał wybrać tylko jedną postać, to z pewnością byłby to Soul Brother.

5.Płyta która zrobiła ostatnio na Tobie największe wrażenie?

Patrząc na ostatnie dwa lata w rapie, to takich płyt na pewno by się znalazło sporo. Kanye West,
Big Boi, ShinSight Trio, piloty Curren$y'ego i przede wszystkim debiut Lamara. Dużo słuchałem,
słucham i jeszcze często będzie to gościło w mojej wieży.

6.Raper z najlepszym flow w Polsce?

Uuu...Słuchanie polskiego rapu ograniczyłem do minimum i słucham tylko sprawdzonych osobników,
bądź tych, których polecą mi osoby, którym "muzycznie" ufam. Odpowiem, że Mes i nie będzie problemu.
Postać jak na nasze warunki wybitna i taka, która jeszcze nie nagrała słabej płyty. A flow? Podejrzewam,
że poza konkurencją.

7.Jak oceniasz kondycję polskiego vinyla?

Bardzo dobrze. Jest coraz lepiej, coraz więcej i coraz lepsza jakość wydania. Trzymając w swoich
rękach taką "Futurę" czy "Digital Garden" bardzo ciesze się, że JuNouMi to polska załoga. Muzyka,
wydanie, artwork - pierwsza klasa.


Vinyle Misztala: Lost Boyz - Jeeps, Lex Coups, Bimaz & Benz


Link 17.04.2012 :: 23:30 Komentuj (1)

Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz opisuję na blogu singiel, album, czy jakoś coś nowojorskiej
grupy  Lost Boyz. Singiel  "Jeeps, Lex Coups, Bimaz & Benz" pochodzi z najlepszego moim zdaniem
wydawnictwa grupy - "Legal Drug Money". Produkcją kawałka zajął się producent, który w swojej
karierze związany był m.in. z wytwórnią Bad Boy Records - Easy Mo Bee (pracował z tak ważnymi
osobami jak m.in. Notorious, 2pac - bynajmniej nie z tym "hologramowym", Rza, Gza, Afu-Ra, Big
Daddy Kane czy Mos Def). Winylowy singiel ukazał się na rynku sumptem Uptown Records w 1995
roku. Teledysk do tego utworu możecie zobaczyć klikając np. w ten link. Klip nie jest nazbyt kreatywny,
jednak ma w sobie to coś, że patrzy się na niego z uśmiechem na twarzy - wiecie o co mi chodzi.


Vinyle Misztala: Doug E. Fresh & The Get Fresh Crew - The Show


Link 09.04.2012 :: 22:39 Komentuj (0)

Dzisiaj szukając inspiracji, postanowiłem odświeżyć sobie tak ważne filmy dla hip-hopu jak Style
Wars, Wild Style, Beat Street oraz The Freshest Kids. Podróż do korzeni okazała się bardzo owocna
w inspiracje czego dowodem jest np. powyższe zdjęcie singla "The Show". Singiel został wydany
w 1985 roku nakładem wytwórni Chrysalis Records. Utwór (na albumie ostatecznie pojawił się tylko
remiks tego kawałka) promował debiutancki album Doug E Fresh'a & The Get Fresh Crew zatytułowany
"Oh, My God!". Jednym z członków ekipy The Get Fresh był MC Ricky D, znany później jako Slick Rick.
W kawałku "The Show" wykorzystano sampel z kreskówki "Inspektor Gadżet" - swoją drogą lubiłem
tą bajkę:). Na drugiej stronie singla znalazł się równie dobry kawałek - "La Di Da Di" - utwór nie wszedł
na debiutancki album grupy. Czasami taka podróż do źródła jest bardzo wskrzeszająca - polecam.


Poprzednia strona